Codziennie wozimy ludzi po Gdańsku i okolicy. I prawie każdy pyta o to samo: co zobaczyć i gdzie zjeść tak, żeby nie trafić w turystyczną pułapkę. Zebraliśmy więc miejsca, do których sami chodzimy i do których wysłalibyśmy własną rodzinę. Żadnej ściemy.

Dopiero lądujesz? Zacznij pobyt bez nerwów. Odbierzemy Cię z lotniska i podrzucimy prosto pod hotel: stała cena, patrzymy na Twój lot, żadnego taksometru. Zamów transfer z lotniska.

Spacer po starówce, który zawsze polecamy

Zacznij pod Złotą Bramą i po prostu idź Długą w stronę rzeki. Po drodze miniesz kamienice kupieckie i Ratusz Głównego Miasta. Jeśli masz siłę, wejdź na wieżę, bo widok wynagradza schody. Ulica wyprowadzi Cię na Długi Targ, gdzie stoją Fontanna Neptuna i Dwór Artusa. To najbardziej reprezentacyjny kawałek miasta.

Za Zieloną Bramą jesteś już nad Motławą. Idź nabrzeżem, aż zobaczysz Żurawia, dawny dźwig portowy, dziś znak rozpoznawczy Gdańska. W drodze powrotnej skręć w Mariacką. Dla nas to najładniejsza uliczka w mieście: wąska, z bursztynem w każdej witrynie, a na jej końcu Bazylika Mariacka. Na wieżę też można wejść i to stamtąd zrobisz najlepsze zdjęcie starówki. Cała pętla zajmuje jakieś dwie godziny, bez pościgu.

Gdzie zjeść

Zacznę od rady, której nie usłyszysz od przewodnika: nie siadaj w knajpach z wielkim menu obłożonym zdjęciami przy Długim Targu. Płaci się tam więcej, a je gorzej. Wystarczy odejść uliczkę czy dwie. Nasze miejsca:

  • Stołówka Gdańska (Długie Ogrody 27). Zwykły bar mleczny, tanio i konkretnie, pierogi lepione na miejscu. Jak u babci w kuchni.
  • Pierogarnia Mandu (Elżbietańska). Wielu mówi, że najlepsze pierogi w mieście. Często stoi kolejka, ale to akurat dobry znak.
  • Pierogarnia Stary Młyn. Klimat trochę staropolski, kilkanaście rodzajów pierogów, ludzie chwalą.
  • Swojski Smak (Heweliusza 25/27). Tu siadasz na dłużej i jesz normalny obiad, solidna polska kuchnia.

Widok na całe miasto z koła AmberSky

Kawałek dalej, na Ołowiance (dojdziesz kładką od Żurawia), stoi koło widokowe AmberSky. Jeden obrót to jakieś piętnaście minut i widok na starówkę, Motławę oraz żurawie stoczni. Jak pogoda dopisze, widać Zatokę, a czasem nawet Hel. Najlepiej wjechać o zachodzie. Bilet kosztuje koło 40 zł.

Poza starówką, wciąż w Gdańsku

Gdańsk nie kończy się na starówce. Dwa miejsca, które sami lubimy, a leżą kilkanaście minut dalej:

  • Park Oliwski. Duży, zielony, z ogrodami francuskim, angielskim i japońskim, stawami i mnóstwem cienia. Obok stoi Katedra Oliwska ze słynnymi organami; latem grają na nich kilka razy dziennie. W parku jest też Palmiarnia, a w niej palma daktylowa, która ma prawie 180 lat i jest najstarsza w Polsce. Wstęp do parku za darmo, Palmiarnia zamknięta w poniedziałki.
  • Molo w Brzeźnie. Drewniane molo, szeroka plaża i zachody słońca, po których robi się cicho. Dobre miejsce na koniec upalnego dnia.
Nie chce Ci się ogarniać tramwajów? Podrzucimy Cię na miejsce i odbierzemy, kiedy powiesz.

Coś więcej niż spacer: muzea i Sopot

Jeśli wolisz muzea albo złapie Cię deszcz (nad morzem to normalka), dwa miejsca są tego warte:

  • Europejskie Centrum Solidarności (ECS). Nowoczesne muzeum przy samej stoczni, obok żurawi i pomnika Poległych Stoczniowców. To tu zaczęła się Solidarność.
  • Muzeum II Wojny Światowej. Jedno z lepszych, jakie widzieliśmy. Zostaje w głowie na długo.

A jak masz ochotę na nadmorski sznyt, do Sopotu jest 20 minut: najdłuższe drewniane molo w Europie i Krzywy Domek. Zabieramy tam gości przy okazji wycieczki po Trójmieście.

Lokalne smaki i pamiątka z sensem

  • Goldwasser. Stary gdański likier ze złotymi płatkami. Pili go tutejsi kupcy kilkaset lat temu, warto spróbować.
  • Bursztyn. Gdańsk to jego światowa stolica. Prawdziwy kupisz w pracowniach na Mariackiej, nie na straganach. Jak chcesz więcej, zajrzyj do Muzeum Bursztynu.
  • Ryba. Oprócz pierogów zjedz świeżą rybę gdzieś nad wodą. Prosto, ale smakuje.

Trafiasz latem? Jarmark św. Dominika

Jeśli przyjedziesz na przełomie lipca i sierpnia, wpadniesz prosto w Jarmark św. Dominika. To jeden z największych jarmarków w Europie, ciągnie się przez trzy tygodnie: rękodzieło, jedzenie, muzyka i tłum, ale w dobrym sensie. Nie da się go przegapić.

Masz 1, 2 czy 3 dni? Tak byśmy to ułożyli

Ile masz czasuNasz pomysł
1 dzieńStarówka tą trasą, obiad z pierogami i zachód słońca z koła AmberSky.
2 dniDrugiego dnia Malbork. Godzina drogi, największy ceglany zamek na świecie.
3 dniDo tego Hel albo Sopot i Trójmiasto.
4 dniZostaje czas na Stutthof albo zielone Kaszuby.
Chcesz, żebyśmy Cię zawieźli? Prywatnie, naszym autem, kierowca mówi po angielsku, odbiór spod hotelu. Jesteśmy lokalną firmą z Gdańska, nie pośrednikiem. Zarezerwuj wycieczkę lub transfer.

Kilka rzeczy, które warto wiedzieć

  • Kartą zapłacisz praktycznie wszędzie. Napiwek w restauracji to zwykle jakieś dziesięć procent.
  • Obiad Polacy jedzą wcześnie, najlepiej koło osiemnastej.
  • Po mieście jeżdżą tramwaje i SKM, a trasy najprościej sprawdzić w apce Jakdojade.
  • Trochę gotówki weź na bar mleczny albo lody, resztę i tak ogarniesz kartą.

Najczęstsze pytania

Czy Gdańsk zwiedza się pieszo?

Spokojnie. Całą starówkę obejdziesz w dwie, trzy godziny. Auto przyda się dopiero na wyjazdy poza miasto, na przykład do Malborka czy na Hel, i wtedy zawieziemy Cię spod hotelu.

Jak daleko jest do Malborka?

Jakieś 60 km, godzina drogi. To najprostsza i najbardziej efektowna wycieczka z Gdańska, największy ceglany zamek na świecie.

Czy na wycieczki poza Gdańsk potrzebuję auta?

Nie. Prywatny transfer albo wycieczka spod hotelu jest po prostu najwygodniejsza: bez parkowania, rozkładów i przesiadek. Kierowca mówi po angielsku.

Ile dni zaplanować na Gdańsk?

Na samo miasto wystarczą dwa dni. Przy trzech, czterech dorzucisz Malbork, Hel albo Sopot bez pośpiechu.

Kiedy najlepiej przyjechać?

Sezon trwa od maja do września. Przełom lipca i sierpnia to Jarmark św. Dominika. Poza sezonem jest taniej i spokojniej.

Zamów transfer

Z lotniska albo między miastami. Bezpłatna wycena, potwierdzenie e-mailem, odpowiadamy zwykle w 30 minut.